| Obsada: |
Kevin Spacey, Julianne Moore, Judi Dench, Scott Glen
|
|
Tytuł sugeruje myśleć o zapiskach znudzonego rybaka, który z braku wolnych zajęć ewidencjonuje liczbę kutrów. Niewiele odbiega to od faktycznej fabuły. Tyle, że owe kroniki pisane dla miejscowej gazety przez nowo przybyłego do rybackiej wioski mieszczucha, są tylko pretekstem do dalszej opowieści. Opowieści o tradycyjnym, zwyczajnym życiu prostych ludzi z dala od wielkomiejskiego gwaru. Dobrze im z tym, pomagają sobie, kłócą, ale zawsze są razem. W ten świat "wchodzi" Quyole (Spacey), który wraz z córeczką wraca w rodzinne strony szukając ukojenia po ciężkich tragediach (śmierć żony, samobójstwo rodziców). Czy odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Odpowiedź nieszczególnie interesuje, bo wielkie kino to nie jest. Brak dramaturgii i wyrazistych postaci jak w poprzednich filmach Hallstroma ("Co gryzie Gilberta Grape'a", "Wbrew regułom"). Ot banalna historyjka do jednorazowego obejrzenia.
|