Stuart Townsend, Marguerite Moreau, Aaliyah, Vincent Perez, Lena Olin
Ocena:
RECENZJA:
Napisy na początku sugerują adaptację książki Anne Rice według której powstał znakomity "Wywiad z wampirem". Oprócz wampira Lestata (marnego zresztą w wykonaniu Stuarta Townsenda) niewiele ma ten film wspólnego z poruszającą wizją Neila Jordana. Mówiąc krótko to bajeczka ery MTV pozbawiona wszelkiej urody, wdzięku, tragizmu i jakiejkolwiek narracji towarzyszącej "Wywiadowi...". I nie chodzi już o porównanie z poprzednikiem, ale z pierwowzorem gdyż oba filmy powstały na podstawie tej samej książki. Rymer nie urasta nawet do nogawek od spodni Jordanowi, który wydobył z wampirzych opowieści całą esencję krwiożerczej natury owianej tragicznym cierpieniem. Film został zauważony tylko zapewne ze względu na rolę Aaliyah (nie specjalną nawiasem mówiąc), która zginęła w trakcie realizacji w katastrofie lotniczej. Podobne dzieła mające równie tragiczne związki z życiem realnym stawały się niezapomniane otrzymując miana kultowych w historii kina. Tak było w przypadku "Kruka" (na planie zginął Brandon Lee) czy "Buntownika bez powodu" z legendą młodzieńczego buntu Jamesem Deanem (śmierć w wypadku samochodowym). Niestety tym razem to dalekie echo porządnego horroru i nie zmienia tego nawet osoba Aaliyah z całym szacunkiem dla jej talentu.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.