| Reżyser: |
Fred Schepisi, Robert Young
|
| Obsada: |
John Cleese, Kevin Kline, Jamie Lee Curtis, Michael Palin, Carey Lowell
|
Obsada ta sama, humor ten sam, ale nie chwyciło tak samo jak w przypadku "Rybki zwanej Wandą". Zamożny biznesmen i właściciel zoo w Anglii Rod McCain (Kline) wysyła tam swojego syna Vince'a (Kline) i nowo zatrudnioną asystentkę Wille (Curtis) w celu przejęcia nadzoru nad zwierzęcą jednostką. Dotychczasowy dyrektor Rollo (Cleese) prowadzi dosyć dziwaczną politykę, którą nowo przybyli maja zakończyć. Ponieważ tak łatwo nie odda władzy, a po swojej stronie będzie miał gromadkę zwierząt (nie wykorzystanych w celach rozrywkowych) więc zabawa zapowiada się wybornie...
Ale tylko się zapowiada. Kiedy tylko John Cleese pojawia się na ekranie (przyłapany w niedwuznacznych sytuacjach) robi się zabawnie. Z jego zniknięciem humor osiada jak muł na samym dnie. Brakuje błyskotliwych zwrotów akcji, pomysłów na wykorzystanie dostępnych środków - tak jak to prezentowano w "Rybce...". Jamie Lee Curtis już nie czaruje jak poprzednio równie szarmanckiego co aroganckiego Kleina. Pozostaje nam jak tytułowy lemur przyglądać się wszystkiemu ze stoickim spokojem, od czasu do czasu wybuchając śmiechem.
|