Jeremy Irons, Bruce Payne, Marlon Wayans, Thora Birch, Justin Whalin
Ocena:
RECENZJA:
Ekranizacja popularnej gry komputerowej wprowadza nas w baśniową krainę Izmiru rządzoną przez młodą królową Savinę (Thora Birch). Aby przejąć władzę podstępny (i obowiązkowo zły) Profion (Jeremy Irons) wysyła swego wojownika Damodara (Bruce Payne) w celu zdobycia magicznej różdżki dającej władzę nad czerwonymi smokami. Dzięki nim zawładnie królestwem magów i jak się łatwo domyślić zapanuje zło po wszechczasy. Zupełnie przypadkowo w całą intrygę zostaną wplątani dwaj złodzieje Ridley (Justin Whalin) i Snails (Marlon Wayans), którzy skuszeni bogactwem również poszukają swego szczęścia w różdżce.
Sztuczne jest tu wszystko i tak samo wygląda na ekranie. Bohaterowie to tylko pionki bez żadnej głębi charakteru. Zapożyczeń z innych klasyków jest mnóstwo: począwszy od "Poszukiwaczy zaginionej arki", "Gwiezdnych wojen" na "Excaliburze" kończąc - z marnym rezultatem niestety. Pięknie wygląda to tylko na papierze (ewentualnie ładnie zaprojektowanym plakacie sugerującym film na miarę "Willow"). Ta bajka pseudo fantasy może zainteresować jedynie efektami, nadzwyczaj dobrymi jak na taką produkcję. Zmarnowana ekipa aktorska: Irons, Payne, Birch, Wayans i pomysł uświadamiają jedno - komputerowe gry nie nadają się na filmowanie przez byle kogo, bo wychodzi z tego byle co. Godnym politowania jest fakt, iż reżyser nabył prawa do ekranizacji mając 19 lat, a przez następne 10 szukał środków na jej sfinansowanie. No cóż panie Solomon, zmarnował pan 10 lat życia wywalając pieniądze w błoto (koszt produkcji 35 mln w Stanach nie zwrócił się nawet połowicznie). Z przerażeniem przeczytałem informację o mającym ujrzeć światło dzienne w 2005 roku sequelu...
KOMENTARZE: (1)
1. Napisał(a) Kamulec, dnia 02-03-2008 09:38 Szczegółem jest, że Lochy i Smoki, czyli Dungeons & Dragons, to najstarsza i najpopularniejsza gra fabularna. Kontrast pewien pomiędzy filmem, a grą istnieje. Gra fabularna to jedna z bardziej inteligentnych rozrywek, poprowadzona na dobrym poziomie może i jest bardziej inteligentna, niż szachy. Niestety, film jest skrajnie odmienny, widząc zaledwie 5 minut już wiadomo, że fabuła jest żenująca. Efekty i kostiumy natomiast wyglądają nader sztucznie.
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.