Dennis Quaid, Tyrese, Giovanni Ribisi, Miranda Otto, Hugh Laurie
Ocena:
RECENZJA:
Samolot transportujący sprzęt z likwidowanej firmy w środku Mongolii ulega na skutek burzy piaskowej katastrofie. Rozbitkowie szczęśliwie lądują na pustyni Gobi, ale ich dalszy los zależy wyłącznie od ekipy poszukiwawczej - jeśli takowa zostanie wysłana. Sami są skazani na oczekiwanie, gdyż piesza wędrówka jest bezcelowa. Aż tu nagle jeden z rozbitków, wyglądający jak mały nazista Elliott zdradza wszystkim swój genialny pomysł: ponieważ jest konstruktorem samolotów, a ich nie jest doszczętnie zniszczony więc proponuje zbudowanie nowego, dzięki któremu wydostaliby się z pustyni nie czekając na ratunek z zewnątrz (który jest zresztą mało prawdopodobny). Jak powiedział tak zrobił - wszyscy ochoczo zabrali się do pracy (sprzęt potrzebny do budowy był częścią ładunku) byle tylko zdążyć przed skończeniem racji żywnościowych i wody.
W katastrofę jeszcze uwierzyłem, w przeżycie pasażerów ostatecznie tak, ale w budowę nowego samolotu chyba bym uwierzył po pijanemu. Rozwleczona akcja jakoś sobie brnie do przodu, trochę dyskutują, trochę pompatycznych monologów, kilku nie dożyje jak to na pustyni bywa. Naprawdę nic nadzwyczajnego, naciągana przygoda z heroicznym zakończeniem, bez dowcipu, bez dramaturgii - zupełnie niepotrzebny remake filmu z 1965, który chociaż obsadę miał wartą obejrzenia. Dennis Quaid i Miranda Otto najwyraźniej wypalili się na słońcu, bo i bez nich film nic by nie stracił. Tylko ufarbowany na blond Giovanni Ribisi zaciekawił mnie swoją postacią: typek który wszystkich denerwuje, ale jest bezcenny. Na zimno wszystko kalkuluje i mimo całej odrazy dla takiego człowieka myślę że miał by on największe szanse na przetrwanie.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.