Antonio Banderas, Catherine Zeta-Jones, Anthony Hopkins, Stuart Wilson
Ocena:
RECENZJA:
Zorro się zestarzał, zniknął z pola widzenia, Santa Anna wpadła w rządy Donów zachłannych na pieniądze. Ale legenda powraca, znalazłszy godnego następcę Zorro rozpoczyna plan zemsty za śmierć ukochanej i porwanie córki przez największego wroga Don Rafaela. Uczeń Banderas i mistrz Hopkins – na ekranie i poza nim uzupełniają się znakomicie. Wigor młodości pod czujnym okiem doświadczonej starszyzny niejednego zaskoczy. A kiedy na drodze obojgu stanie kobieta, piękna niczym Afrodyta Catherine Zeta-Jones wybór będzie trudny: polubić czy poślubić?
Brawurowe pościgi, niesamowite choreograficznie pojedynki, pokazy fechtunku i akrobacji najwyższej klasy – reżyser przyznaje się do inspiracji wyczynami Gene Kelly z „Trzech Muszkieterów” (1948). Wspaniała muzyka (tango Banderas - Zeta-Jones perełka!), doskonale dobrani aktorzy pierwszo i drugoplanowi (kapitan Love), klimat epoki z powiewem przygody płaszcza i szpady. A wszystko w jednym filmie za sprawą którego legenda Zorro lśni na nowo. To pierwszy Zorro, którego zagrał Hiszpan (Banderas) – według legendy takiej narodowości właśnie był dzielny wojownik. Czy ktoś widziałby zamiast Zety-Jones Izabellę Scorupcco lub nawet Shakirę? A jednak obu paniom proponowano objęcie roli Eleny. Nie znajduję minusów w filmie Campbella, jeśli nawet są to niedostrzegalne. Mój ulubieniec do którego wracam za każdym razem z niesłabnącym zainteresowaniem.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.