| Obsada: |
Cary Elwes, Peter Falk, Mandy Patinkin, Fred Savage, Robin Wright Penn
|
|
Zaczyna się obiecująco. Dziadek czyta wnuczkowi książkę o dzielnym służącym, który po latach powraca by ratować swoją ukochaną z rąk tyleż strasznych co śmiesznych porywaczy. Pierwsze pół godziny to dobra zabawa zakrapiana monthy pythonowskim humorem, bajecznymi scenografiami i pojedynkami niekoniecznie na broń. Wymieszanie gatunków i potraktowanie poczciwej bajki mniej serio to niewątpliwe zalety filmu Reinera. Ale wszystko co dobre szybko się kończy. Dalsza część filmu toczy się w słabszym tempie, bez błyskotliwych pomysłów i zaczyna być monotonna. Przeczytałem iż w Stanach jest to film niemal kultowy, recenzent Gazety Wyborczej napisał nawet, że "oglądany przez każde kolejne pokolenie amerykańskich studentów w weekendowe noce po kilku piwach i grubszej zabawie". Gdyby tak do sprawy podejść to po kilku piwach każdy film przyjemnie by się oglądało bawiąc się do rozpuku. Jednak dalej pisze "to film do głębi niezwykły - niezbyt udany, sztuczny, nie najlepiej zagrany, z wywiniętym scenariuszem, ale wciągający i uroczy(...)" - nie rozumiem takiego pojmowania, albo rybka albo śledzik. Więc może i jest marny, ale jednak niezwykły? Nietypowość tego dzieła polega na podejściu do tematu w stylu Monthy Pythona, tyle że wolę obejrzeć zwariowanych Anglików którzy jak już bawią to na całego.
|