| Obsada: |
Tcheky Karyo, Jack Wallace, Andre Lacombe
|
Wiele powstało filmów, których bohaterem są zwierzęta, jednak niewiele z tych produkcji tak bardzo porusza i przybliża nam świat niezauważalny przez człowieka. Jean-Jacques Annaud dostrzegł to piękno prezentując prawdziwe epickie dzieło z niedźwiedziem w roli głównej. Młodemu samcowi ginie matka przygnieciona przez skały, ten opłakując najbliższą mu osobę (uosobienie jak bardziej na miejscu, gdyż nigdy wcześniej nie widziałem zwierząt grających lepiej niż ludzie) decyduje się jednak na opuszczenie legowiska. Wielki dziki świat przyniesie sporo niespodzianek na drodze młodego niedźwiadka, pozna smak przygody ale jednocześnie dramatycznej walki o przetrwanie. Na swej drodze spotka olbrzymiego grizzly, z którym wspólnie będą dzielić radości i smutki otaczającej ich przyrody. Nie zabraknie również kłusowników polujących bez opamiętania - ci również przejdą jakże wymowną lekcję pokory.
Oglądając "Niedźwiadka" nie sposób się nie wzruszyć kiedy patrzymy na wielką przyjaźń, miłość i odwagę. Nie sposób się nie uśmiechnąć obserwując nieporadność malca wkraczającego w dorosłe życie, uczącego się zdobywania pożywienia i stawiania oporu innym gatunkom. I wreszcie odczuwamy wielki podziw dla piękna i przyrody, do której szacunku powinniśmy nabrać po obejrzeniu filmu. Wspomniałem już o niespotykanie realistycznym zachowaniu głównych "aktorów" - oni rzeczywiście grają jak gwiazdy światowego kina! O stronie realizatorskiej (zdjęcia, reżyseria, dźwięk etc.) nie będę się rozpisywał gdyż stoją one na wysokim poziomie i tak naprawdę interesuje nas tylko zwierzę. Film będący adaptacją noweli Jamesa-Olivera Curwooda zasłużenie otrzymał Cezara za reżyserię i kilka innych znaczących wyróżnień. Jako morał niech posłuży cytat z książki Curwooda: "Największym przeżyciem nie jest zabijać, lecz darować życie".
|