Odwiedza nas

osób online:

Telemaniak

Zobacz

Obcy Kontra Predator
Napisał: telemaniak   

O FILMIE:
Image Tytuł: Alien vs. Predator
Rok: 2004
Kraj: USA
Reżyser: Paul W.S. Anderson
Obsada: Sanaa Lathan, Lance Henriksen, Colin Salmon, Raoul Bova
Ocena:

RECENZJA:
Tajemnicza piramida pojawia się znikąd na środku Antarktydy. Majętny filantrop Charles Bishop Weyland (Henriksen) organizuje wyprawę mającą na celu zbadanie owego znaleziska. Padające na początku misji trzy reguły, które uczestnicy muszą przestrzegać, aby zachować życie - zostają oczywiście złamane. Wszystko wydaje się od razu oczywiste - kiedy docierają do opuszczonej bazy pierwszy napotkany tunel prowadzący w głąb ziemi od razu zostaje uznany za właściwą drogę wejścia (dlaczego, tego już nie mówią). Pomimo faktu przebywania na środku bieguna nikomu para z ust nie leci, co więcej ich "luźne" ubiory świadczą, iż mamy do czynienia z zimą w Hiszpanii a nie na Antarktydzie. Trochę przyjdzie poczekać na głównych "aktorów" tego spektaklu, ale kiedy zjawią się w końcu Predatorzy polowanie na zwierzynę (ludzi) ogłaszam za rozpoczęte! Tymczasem w środku aztecko-egipsko-kambodżańskiej piramidy (tak twierdzą twórcy filmu) następuje Obcy: przebudzenie...

Przygotowania do nakręcenia takiego versusa trwały ponoć 10 lat podczas to których wytwórnia Twentieh Century Fox przebierała w różnych scenariuszach. Wybrała najlepszy (ich zdaniem) autorstwa Paula Andersona zachwycona jego podejściem i znajomością tematu, powierzając mu również reżyserię. Zastanawiam się czy producenci oglądali poprzednie "dzieła" reżysera ("Mortal Kombat", "Galaktyczny wojownik", "Resident Evil"), które nie wybijały się ponad przeciętność. Stało się, Anderson zdecydował się umieścić akcję na Ziemi po wydarzeniach zaprezentowanych w "Predatorze" a na długo przed "Obcym". Bohaterem przewodnim mianował bogacza Weylanda, którego w "Obcym" widzieliśmy jako androida zrobionego na podobieństwo twórcy firmy Weyland Corporation wysyłającej statek "Nostromo" z tajną misją w kosmos. Poza postacią Henriksena i głównymi przybyszami z kosmosu nic więcej nie łączy tego filmu z poprzednikami. Klimat tamtych niekiedy kultowych dzieł nawet odrobiną nie przedostał się do tego hermetycznego miszmaszu. A "nawrzucano" tu wiele zupełnie bez sensu: pojawia się koncepcja żywcem z "Cube'a" (piramida zmienia się co 10 minut w inne ustawienie), miłośnicy "Gwiezdnych wrót" znajdą pewne elementy, troszkę tu zapożyczeń z "Mumii", niektóre efekty oczywiście z "Matrixa" - prawdziwa amerykańska papka.

Jedynym pocieszeniem jest samo polowanie, krwisto-soczyste z odrobiną zieleni. Aktorzy to banda kowboi strzelających do wszystkiego co się rusza, na tle myślących stworzeń wyglądająca na głupców. Momentami poziom głupoty sięga zenitu i pozostaje śmiech lub rozpacz. A już finałowa ucieczka (nie zdradzę kogo) to bujda na resorach jakich mało - w pewnym momencie miałem deja vu z "Parkiem Jurajskim" - zgadnijcie dlaczego? Sądząc po popularności tego przedsięwzięcia (zanim powstał film bohaterowi "dorobili się" komiksów, zabawek, gier wideo, a nawet specjalnych kart) i wpływu na masową widownię obawiam się jednego - sequela. I nawet nominacja dla najgorszego remake'a chyba nie powstrzyma twórców...



KOMENTARZE: (1)
1. Napisał(a) ola, dnia 18-01-2008 17:45
film fajny ale obcy konta proeadtor ... beznadzieja nic szczegolnego juz lepsza 2

Only registered users can write comments.
Proszę się zalogować.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Cytaty Filmowe

Lubię przeklinać po francusku. To jak podcieranie tyłka jedwabiem. Kocham to!

Matrix Reaktywacja

Ostanie komentarze

Narzeczona Dla Księcia
Film jest tak bardzo fascynujący a tak mało znany... ach... ...
27/11/10 00:26 więcej...
dodał: Adrenalinka :)

Chłopaczki z Sąsiedztwa
najelepsze dwa filmy , które stawiam na pierwszym miejscu to...
24/10/10 01:18 więcej...
dodał: Makaveli

Losowy Link


Batman i Robin - Metro


Michael Jackson - Pepsi


Dark Knight