| Obsada: |
Yul Brynner, Clive Revil, Anton Diffring, Britt Ekland
|
|
Yula Brynnera lubię od czasów „Siedmiu wspaniałych” oraz za fantastyczną rolę w „Świecie Dzikiego Zachodu”. Tym razem gra całkiem serio agenta CIA Dana Slatera, który przyjechał do Austrii na pogrzeb syna. Nie wierzy w przypadkową śmierć dlatego postanawia na własną rękę dociec prawdy. Nie wie jednak, że wobec niego niecne plany ma również rosyjski wywiad, który chce zastąpić go sobowtórem Kalmarem. Cała rozgrywka ma miejsce w malowniczych terenach tyrolskich Alp pokrytych białym puchem. Czuje się napięcie i lekki dreszczyk emocji gdy na ekranie obserwujemy szpiegowskie podchody w środku zimnej wojny. Slater to typ samotnika wykonującego swój fach z zimną krwią, nie widać w nim uczucia. Jak więc rozumieć poszukiwanie prawdy o śmierci syna – jako objaw ojcowskiej troski czy wykonywanie pracy? Dzięki Brynnerowi ta postać nabrała barwy w białej otchłani krajobrazu. Wiele dobrego zrobił też Franklin J. Schaffner („Planeta małp”, „Patton”), który umiejętnie poprowadził całą intrygę przykuwając uwagę widza do ostatniej minuty.
|