Telewizyjna kontynuacja niezapomnianej małpiej sagi. Na Ziemi przyszłości ponownie ląduje statek z amerykańskimi astronautami (wrak wahadłowca to ten sam z pierwszej części!). Z trzech rozbitków dwóch uchodzi z życiem. Złapani przez podejrzliwe małpy znajdują sojusznika w jednym z szympansów. Wszystko toczy się na jedną nutę. A ponieważ dubluje pomysły poprzedników, niewiele wnosi do tematu. Charakteryzatorom zabrakło najwyraźniej czasu lub środków, gdyż twarze małp są kiepskiej jakości. Brakuje elementu zaskoczenia, z wyprzedzeniem 10 minut wiadomo co się wydarzy. Niezrozumiały dla mnie jest fakt, iż ludzie pracujący dla małp... mówią! Zupełnie przewróciło się twórcom do góry nogami. Jedyne co zasługuje na uwagę to sceny w ruinach San Francisco, choć jak na sam pomysł to za mało wykorzystany. Podsumowując: popłuczyny po filmach sklejone z odcinków serialu, który na fali popularności małpiej sagi powstał w roku '74. Po 7 latach wybrane epizody zmontowano w pięć telewizyjnych filmów. Jeden z tych szympansich Frankensteinów właśnie opisałem.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.