Kim Basinger, Jimmy Smits, Rufus Sewell, Christina Ricci, Ian Holm
Ocena:
RECENZJA:
Wszystko już było, żeby nie być gołosłownym przytoczę przykłady. Po 2000 lat od narodzin Jezusa gwiazda na niebie ponownie zwiastuje przyjście niezwykłego dziecka (patrz "Siódmy znak"). Sześć lat później porzucona przez matkę mała Cody żyje pod opieką jej siostry Maggie (Basinger). Do czasu gdy narkotyczna rodzicielka ponownie zapuka do drzwi, tym razem z mężem u boku, przywódcą fundacji "Nowy początek" Ericiem (Sewell). Oboje zapragną zwrotu dziecka, zwłaszcza że małżonek ma co do Cody bardziej złowieszcze zamiary.
Motyw cudownego dziecka to "Złote dziecko" z Eddiem Murphy. Nastanie sądnych dni kojarzymy z "I stanie się koniec". Choć czyniące dobro to jednak niezwykłe, często nasuwa się na myśl "Omen" i "Szósty zmysł". Wyznawców szatana było w filmach na pęczki, tych połączyłem z "Dzieckiem Rosemary". Jak widać wiele wzorców do naśladowania, żadnemu "Próba sił" nie dorównuje poziomem. Banalny thriller z wytartymi schematami często razi bezmyślnością głównej bohaterki. Ileż to razy marudziłem do ekranu: co ona robi?!, co za głupota! itp. No cóż, nie wytrzymała próby sił - aktorsko również nominowano ją do Malinki, bynajmniej nie na szyi. Reżyser Chuck Russell spłodził wcześniej "Maskę" i "Egzekutora", w klimacie thrillera nie czuje się najlepiej. Swoja drogą oryginalny tytuł "Bless the Child" (w wolnym tłumaczeniu "Pobłogosławić dziecko") musiał polskiemu dystrybutorowi sprawić niezłe łamanie języka. Przynajmniej po raz kolejny jest się z czego pośmiać, nie tak bardzo niestety jak przy "Wirującym seksie" ("Dirty Dancing").
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.