| Obsada: |
John Travolta, Nicolas Cage, Joan Allen, Gina Gershon, Alessandro Nivola
|
Znakomite kino akcji, bodaj najlepszy film w dotychczasowym dorobku Johna Woo, z dwiema świetnymi rolami odwiecznych antagonistów Cage-Travolta. Sean Archer (Travolta) traci syna, za którego śmierć obwinia Castora Troya (Cage) i przez kolejne lata nieustępliwie dąży do schwytania przestępcy. Kiedy nadarza się okazja, nie marnuje ani chwili i osiąga sukces, ale tylko połowicznie. Przebiegły Troy umieścił gdzieś w Los Angeles bombę biologiczną o której istnieniu wie jeszcze tylko jego brat Pollux, aktualnie przebywający w więzieniu. Ponieważ Castor jest w śpiączce a czas płynie nieubłaganie, agent Archer podejmuje się karkołomnej misji - korzystając z najnowszych osiągnięć medycyny "zamieni się" twarzami z przestępcą i podszywając się pod prawdziwego Troya wydobędzie informacje od Polluxa. Brzmi jak "Mission: Impossible", ale sprawy się skomplikują kiedy prawdziwy Castor (tym razem z twarzą Travolty) przebudzi się ze śpiączki...
Świetnie zaaranżowane pojedynki na pistolety, pięści i motorówki (w spektakularnym finałowym popisie), trochę nieprawdopodobna ale jednak wciągająca fabuła i nieustająca akcja popychająca całość w ekspresowym tempie do przodu. Konfrontacja wspomnianego duetu aktorskiego jest ozdobą każdej wspólnej sceny z ich udziałem. Woo dorzucił do scenariusza odrobinę dramaturgii i psychologicznych rozmyślań na temat własnej osobowości - co czyni nas tym, kim jesteśmy? Czy efektowny facelifting sprawia, że stajemy się innymi ludźmi? Bez obawy, nie są to rozważania w stylu Kieślowskiego, a tylko smakowita polewa do pysznego deseru. W mitologii greckiej Castor i Pollux byli bliźniaczymi synami Zeusa i Ledy, walcząc u swego boku w wojnie trojańskiej. Nie zabrakło też symboliki samego reżysera: gołąb w finale i trzymane przez Castora w obu rękach pistolety (przypomina się "Desperado"). "Bez twarzy" wygląda niczym balet na polu minowym, a zdjęcia Olivera Wooda ("Szklana pułapka 2", "Tożsamość Bourne'a", "U - 571") to czysta poezja. Kino w najlepszym wydaniu, docenione przez krytykę (m.in. nominacja do Oscara za efekty dźwiękowe, Saturn Award dla najlepszego reżysera i scenarzysty, MTV Movie Award dla najlepszego duetu aktorskiego i najlepszej sceny akcji - pościg motorówkami) i publiczność (przychody sięgające 250 mln dolarów na całym świecie) - gorąco polecam.
|