Michał Żebrowski, Bohdan Stupka, Anna Dymna, Małgorzata Foremniak, Marina Andrejewna Aleksandrowa, Jerzy Trela, Katarzyna Bujakiewicz, Ewa Wiśniewska, Maciej Kozłowski
Ocena:
RECENZJA:
Osnuta na motywach legendy o Popiele i książce Ignacego Kraszewskiego "Stara Baśń" historia Ziemowita (Żebrowski), który umiłował piękną córkę Wisza - Dziwę (Aleksandrowa) lecz ta była obiecana bogom. Kiedy jej rodzinę wymordowali ludzie Popiela (Stupka) Ziemowit wraz z Piastunem (Olbrychski), byłym wojownikiem wroga bierze krwawy odwet...
Tytuł mówi wszystko za siebie - to film z pogranicza słowiańskiej legendy i baśni, pięknie fotografowany z doborową obsadą. Z początku ogląda się strasznie, głównie za sprawą niespójnej akcji i drażniącego montażu. Ale z czasem historia bierze górę nad realizatorskim warsztatem i powoli zagłębiamy się w świat magii, guseł, wiedźm i odważnych kmieci. Jeśli dodać do tego wikingów to mamy szeroki wachlarz przygód podkreślony muzyką Krzesimira Dębskiego. W scenach batalistycznych powraca stary, dobry Hoffman - dynamiczne, efektowne pojedynki czasem wzbogacone ciekawą choreografią. Nawet efekty wizualne prezentują się przyzwoicie jak na możliwości budżetowe twórców. Oprócz fabuły warto zwrócić uwagę na świetna rolę Małgorzaty Foremniak, żony Popiela uosabiającej prawdziwą wiedźmę owładniętą żądzą władzy, przepełniona nienawiścią i bezwzględną dla otoczenia. O klasie aktorskiego tria Stupka-Żebrowski-Olbrychski nie trzeba przekonywać, gdyż pokazali ją wielokrotnie a wspólnie spotkali się wcześniej na planie "Ogniem i mieczem". Patrząc subiektywnie ośmielę się stwierdzić, iż Żebrowskiemu lepiej z zarostem - Skrzetuski i Ziemowit wyglądają lepiej niż Wiedźmin i Pan Tadeusz razem wzięci. Ponadto można by jego postać żartobliwie przyrównać do Robin Hooda - równie sprawnie posługuje się łukiem i przemieszcza w buszu niczym kameleon wtapiający się w zielone otoczenie.
Aby nie popaść w samouwielbienie kilka gorzkich słów. Przede wszystkim to "tylko" dobry film, co jak na Hoffmana nie jest komplementem. Po takim reżyserze można oczekiwać większego i bardziej wystawnego widowiska - być może 11 mln złotych nie pozwoliło mu do końca rozwinąć skrzydeł. Stylistyka niektórych ujęć jest wręcz cudowna, niestety można je policzyć na palcach i w porównaniu z szarzyzną pozostałej części wyglądają jak wyrwane z innej bajki. "Stara baśń" mimo ręki Hoffmana jest przypowieścią innego kalibru - mniej waleczna, bardziej romantyczna choć miejscami wyjątkowo okrutna. Przenieśmy się więc w czasy, kiedy słońce było bogiem a Polska rodziła się w zarodku...
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.
Wiem o czym myślisz śmieciu: "Strzelił sześć razy czy tylko pięć?" Szczerze mówiąc, w tej całej zabawie straciłem rachubę. Ale zakładając że to Magnum.44, najpotężniejsza broń krótka na świecie, może elegancko odstrzelić ci głowę... musisz sobie zadać pytanie: "Czy mam dziś szczęście?" Masz śmieciu?