| Obsada: |
Casper Van Dien, Denise Richards, Dina Meyer, Michael Ironside, Jake Busey
|
Komiks w kostiumie science fiction zrealizowany przez Paula Verhoevena doświadczonego w tego typu produkcjach ("Robocop", "Pamięć absolutna" - do której jest tu kilka nawiązań w postaci obsady). Armia USA zachęca do zasilania jej szeregów i walki przeciw inteligentnym robalom z kosmosu - pajęczakom. Obserwujemy wojskową karierę młodego studenta Johna Rico (Casper Van Dien), który zaciągając się z powodu dziewczyny (nie dziwie się skoro jest nią Denise Richards) wspina się po szczeblach na sam szczyt dowodzenia.
Wszystko jest ładnie wymodelowane, mam wrażenie jakbyśmy oglądali Barbie i Kena w reklamie zabawek G.I. Joe - jednakże to nie przekreśla przyjemności obcowania z filmem. Wręcz przeciwnie pogodzeni ze słodkim obrazem jesteśmy raczeni co chwila drastycznymi scenami z pola walki. Wspomnę w tym momencie o niewątpliwym atucie - otóż nie przyzwyczajajmy się zbytnio do bohaterów bo... Dzięki temu dostrzegamy istotna różnicę między "Żołnierzami kosmosu" a resztą podobnych kosmicznych strzelanek pokroju "Wing Commandera" gdzie dobrzy są niezniszczalni, a źli od początku skazani na pożarcie. Owa sztuczność znakomicie wpisuje się w fantastyczny gatunek dając złudzenie głupiej komputerowej nawalanki, w rzeczywistości stanowiącej jej inteligentna parodię. Jeśli dodać do tego wyśmienite efekty specjalne (nominowane do Oscara), fakt iż w filmie zużyto więcej amunicji niż w żadnym dotychczas, to mamy rozrywkę pierwszej klasy - zwalniającą od myślenia ale dającą dużo radości z oglądania.
|