| Obsada: |
James Van Der Breek, Jessica Biel, Shannyn Sossamon
|
Wydawałoby się, że to kolejna młodzieżowa historyjka o dorastaniu i studenckim życiu. Ale tym razem jest mniej do śmiechu, a bardziej moralizatorsko. Adaptacja noweli Bretta Ellisa (napisał również "American Psycho" - sfilmowane w 2000 roku studium psychiczne amerykańskiego yuppie) naświetla problem niespełnionej miłości, balangowania bez większego celu w życiu i szukania własnego "ja". Mamy tutaj trójkę bohaterów: dealera Seana Batemana (James Van Der Beek, jakże poważniejszy od wesołego nastolatka z serialu "Jezioro Marzeń") zauroczonego Lauren Hynde (Sossamon), która z kolei jest zakochana w kobieciarzu Victorze (jego europejska wycieczka streszczona w kilka minut to majstersztyk montażu i humoru). Jest jeszcze gej Paul oraz Lara, koleżanka Lauren - oboje są zainteresowani Seanem. Tych koligacji można by się doszukać więcej, ale najogólniej rzecz ujmując wszystko sprowadza się do prochów, szybkich numerków i ciągłego imprezowania. I tak w kółko, bez wytchnienia, aż ktoś wykituje...
Głębokiej analizy środowiska nastolatków nie odnajdziemy, ale poczujemy jej namiastkę. Zobaczymy ten zepsuty i zdegenerowany świat z którego nie widać wyjścia. Ciekawie przedstawia się sprawa montażu cofającej się akcji oraz ścieżka dźwiękowa z przebojami lat '80. Po seansie czuć lekkie odurzenie ale i niedosyt - szkoda, że stąpano po płytkiej wodzie. Jako ciekawostkę dodam, że scena finałowej zabawy (zatytułowana "The End of the World") była kręcona 11 września 2001 roku. Mówiąc krótko: na początku był chaos...
|