| Obsada: |
Michael J. Fox, Christopher Murney, Margaret Whitton, Helen Slater, Richard Jordan
|
Co może zrobić człowiek pracujący w dziale przesyłek dużej firmy? Może dużo jeśli jest inteligentnym studentem i czyta korespondencję między szefostwem przedsiębiorstwa. Wychodząc z założenia, że wiedza to skarb, młodzieniec dostaje się na poważne stanowisko (oczywiście zgrabnie wszystko fingując) i udaje człowieka biznesu. Ze swoimi uniwersyteckimi ideami dodaje powiewu świeżości w skostniałe ściany zarządu, przy okazji torując sobie drogę do serca pięknej współpracowniczki. Licząc na duże pieniądze i poważną pracę (o której mógł tylko marzyć w prawdziwych realiach - brak doświadczenia zamykał wszystkie drzwi) zagłębia się w zawiłą intrygę, która zatoczy szerokie koło.
A intryga jest naprawdę przednia: bazując na identycznym nazwisku wmawia szefowi, iż jest jego dalekim wujem. Dzięki temu dostaje pracę w najniższym szczeblu firmowej drabiny - dziale przesyłek. Będąc ambitnym wymyśla postać Carltona Whitfelda, nowego członka zarządu i "awansuje" na wyższe piętra (dosłownie). Działając na dwa fronty musi uważać, aby nie natknąć się na szefa, który mógłby go zdemaskować. Będzie to o tyle trudne gdyż zostanie uwiedziony przez jego żonę. Kiedy sytuacja się rozkręci zaintrygowany dyrektor zapragnie poznać autora "błyskotliwych" pomysłów, czyli pana Whitfelda. Aby przejrzeć go na wylot (jest przekonany że to wtyczka konkurencji) naśle na niego uroczą współpracowniczkę Christy - ta samą w której zakochał się nasz bohater. Niestety podkochuje się w niej również naczelny. Nikt o niczym nie wie, ale kiedy się dowie będzie wesoło. Apogeum tego misz-maszu nastąpi podczas weekendowego spotkania zarządu - to co się będzie działo w nocy nie wymaga komentarza...
Ciekawie opowiedziana całość wiele zawdzięcza "wiecznemu młodzieńcowi" Michaelu J. Foxie. Jego energia sprawdziła się dosłownie, gdyż trzeba nie lada szybkości aby ubrać się w garnitur podczas jazdy windą - co nie zawsze się udaje. Niby typowa amerykańska bajeczka o pomysłowym Dobromirze w szponach wielkiego biznesu, a jednak przyjemna i satysfakcjonująca. Któż z nas nie chciałby przeżyć takiej przygody?
|