Kontynuacja "Ringu" jak to zwykle bywa nie zachwyca. Choć jedynki nie widziałem w oryginale to poziom dwójki oscyluje w granicach błędu statystycznego. W porównaniu z amerykańskim sequelem traci sporo. Coś tam straszy ale chyba tylko ośmiolatek dałby się nabrać. Poza tym ewidentne luki w logice i wręcz śmieszne co niektóre sceny (dziewczyna zwisa w studni trzymając się jedną ręką, drugą obejmując chłopca, po czym obsuwa się niżej i znów chwyta jedną ręką - takiej "mocy" nie widziałem nawet u Arniego) obniżają wartość filmowi bezlitośnie. Znudził mnie "Ringu 2" niemiłosiernie co nie zmienia faktu, że obecnie najlepsze horrory produkują Japończycy. Ewidentnym przykładem zakupywane dziesiątkami licencje przez Amerykanów na bezproduktywne (z nielicznymi wyjątkami) remake.
KOMENTARZE: (2)
1. Napisał(a) PiRaTkAa, dnia 07-07-2008 14:29 hmmm, osobiście film mi nawet podobał, ale moim zdaniem nie powinien kwalifikować sie do gatunku horroru poza tym "jedynka" bardziej mi się podobała ...
2. Napisał(a) angel, dnia 09-01-2008 15:14 boże ludzie ! wy sie poprostu nie znacie na horrorach ! film jest super
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.