Matt Damon, Franka Potente, Chris Cooper, Clive Oven
Ocena:
RECENZJA:
Po lekturze książki Ludluma byłem zachwycony. Wspaniały thriller polityczno-szpiegowski napisany tak, iż czytelnik nie potrafi oderwać wzroku od kolejnych stron. Kiedy czytałem miałem za sobą seans z filmową ekranizacją według Rogera Younga z Richardem Chamberlainem w roli Bourne'a. Konfrontacja filmu z literaturą wypadła pomyślnie, niemal wzorcowo oddano atmosferę powieści, zawiłość historii i niesłabnące napięcie. Tym bardziej byłem ciekaw najnowszej przymiarki do książki z młodym Dammonem. Z minuty na minutę przekonałem się, iż zawód będzie tym większy, im bardziej porównam film z oryginałem. W bezpośrednim starciu Dammon przegrywa z kretesem, podobnie jak reszta ekranizacji. To co obejrzałem niewiele ma wspólnego z tym, co przeczytałem. Fabułę wywrócono do góry nogami, z powieści czerpiąc jedynie osobę bohatera i "jakiś" spisek. Kompletne nieporozumienie. Jeśli autorzy zaznaczyliby iż książka stanowiła jedynie inspirację, tytuł nie sugerował tego co oczywiste - przełknąłbym całość z ulgą. Inaczej można się udławić. Dammon jako Bourne jest jak kanarek udający jastrzębia. Choć aktorskiej klasy nie sposób mu odmówić, to jako wyrachowany zabójca zdecydowanie lepiej przekonał mnie w "Utalentowanym Panu Ripley".
Na szczęście każdy medal ma dwie strony, człowiek dwoje oczu i choć jednym widać nie bardzo, to spoglądając na film z pozycji szpiegowskiej sensacji - odrzuciwszy wszelkie powiązania z literackim pierwowzorem, ogląda się całkiem przyjemnie. Skonstruowany jak przystało na rasowe kino akcji trzyma w napięciu do końca. Efektowne pościgi samochodowe, pokaz walk wręcz, szpiegowskie podchody, szybki montaż - i tylko dziewczyna nie pasuje do całości. Franka Potente rzecz jasna, bo druga pani równie aktorsko uzdolniona czyli Julia Stiles dostała najbardziej niewdzięczną rolę ograniczoną do minimum. Reasumując: Dammon tak, Ludlum nie! I na koniec przykry fakt, Robert Ludlum zmarł podczas montowania filmu, także nie doczekał ekranowej odsłony swego bohatera. Na szczęście pozostawił po sobie wystarczającą ilość skryptów na następne powieści.
KOMENTARZE: (1)
1. Napisał(a) Z, dnia 27-10-2007 14:48 film jest świetny, Matt jest świetny, wszystko jest świetne. Kto napisał taką recenzję?
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.