Jim Carrey, Morgan Freeman, Jennifer Aniston, Catherine Bell
Ocena:
RECENZJA:
Co byś zrobił gdybyś miał moc boską? Jest wiele odpowiedzi i tyle samo wariantów na nakręcenie filmu według takiego pomysłu. Twórcy „Bruce’a Wszechmogącego” wybrali (mając do dyspozycji Jima Carrey’a) opcję komiczną i niespecjalnie wysilającą szare komórki. Ale jak można było inaczej, skoro pierwsze skrzypce gra największy błazen Hollywood? Wyszła z tego całkiem zabawna komedia z kilkoma naprawdę niezłymi gagami. Nie bacząc na nieścisłości scenariusza (Bóg oddaje swoją moc i nie wiedzieć czemu nadal ją ma) i trochę trudno zrozumiałą postać czarnoskórego Pana (chociaż Morgan Freeman gra jak należy) oraz zbyt natrętne przesłanie powtarzane dosyć często – można miło spędzić czas. Nie przepadałem za głupimi minami Carrey’a i mówiąc szczerze byłem mocno uprzedzony do tego filmu, ale kiedy go oglądałem błazenada odeszła na drugi plan. Kto by nie chciał pozmieniać trochę w swoim życiu (i właśnie to stanowi główny problem filmu: myśląc o sobie daleko nie zajdziesz)? Jednemu z nas taka okazja się trafiła, a jak ją wykorzystał można zobaczyć osobiście. I nie zapomnijcie oddać krwi, całkiem serio z tym postulatem muszę się zgodzić.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.