BOX OFFICE USA

Odwiedza nas

osób online:

Telemaniak

Zobacz

Witajcie w Dżungli
Napisał: telemaniak   

O FILMIE:
Image Tytuł: The Rundown
Rok: 2003
Kraj: USA
Reżyser: Peter Berg
Obsada: Dwayne Johnson, Sean William Scott, Christopher Walken, Rosario Dawson
Ocena:

RECENZJA:
W końcu po „Mumii” doczekaliśmy się filmu który śmiało można nazwać przygodowym. Dotychczasowe pozycje niewiele miały wspólnego z dużą dawką emocji i dreszczyku jaka towarzyszyła mi niegdyś podczas oglądania przygód Indiany Jonesa. Wspomniałem ten tytuł nie przypadkiem, bowiem „Witajcie w dżungli” przypomina w wielu scenach przygody dzielnego archeologa. Jest tu też trochę z „Miłość, szmaragd i krokodyl”, a wszystko oprawione w stylu filmów ze Schwarzeneggerem (którego notabene widać w małym epizodzie). Fabuła ma tutaj mniejsze znaczenie, bowiem chodzi o dobrą zabawę i cel ten jest osiągnięty w dużym stopniu. Ale wspomnijmy, że Dwayne Johnson (zaprawiony już graniem twardziela w „Królu Skorpionie”) zajmuje się ściąganiem długów od niesłownych osobników różnego pokroju. Tym razem dostaje zlecenie odnalezienia w brazylijskiej dżungli syna swego zleceniodawcy. I tam zacznie się prawdziwa przygoda bowiem wyrodny synek (uparty jak osioł, ale sympatyczny Sean William Scott) ani myśli o powrocie, wręcz przeciwnie wyrusza na poszukiwania cennego skarbu o tajemniczej nazwie Gato. Przeszkadzać im w tym będzie podły Cornelius Hatcher (Christopher Walken – etatowy odtwórca wrednych, czarnych charakterków), miejscowy zarządca kopalni złota. Reszta to zlepek akcji, przygody i humoru. Jeśli dodam że miasteczko w którym mieści się kopalnia nazywa się (H)EL(L) DORADO – to wiadomo o czym będzie ten film.

Z początku sceptycznie nastawiony po kilkunastu minutach zmieniłem zdanie i z zaciekawieniem oglądałem kolejne odsłony tego filmu. Sceny walki są interesująco zaaranżowane i mogą się podobać (choć małym minusem jest nieprawdopodobieństwo wielu z nich) – ich autorem jest Andy Cheng, pracujący wcześniej na planie „Króla Skorpiona” i „Kowboja z Szanghaju”. Zdjęcia jak na filmie przyrodniczym, zresztą czyż brazylijskie krajobrazy nie są piękne ? Dowcipkujący ale z umiarem „The Rock” przypomina Arnolda S. z najlepszych lat – niby twardziel ale kiedy trzeba rzuci jakąś ironią nie stając się przy tym nadętym sztywniakiem z marnym grymasem twarzy. Walken tym razem mniej demoniczny niż zwykle, natomiast Scott o ile różny od ról głupkowatych zgrywusów z „American Pie”, „Ostrej jazdy” czy „Ewolucji” – nieogolony, uparty (a może stanowczy?) stanowi przeciwieństwo Johnsona – ten duet uzupełni później piękna Mariana (Rosario Dawson) która również będzie miała cos do powiedzenia. Początkowo film miał reżyserować Stephen Sommers („Mumia”), ostatecznie Peter Berg („Gorzej być nie może”), ale najwyraźniej duch filmowy Sommersa pozostał, bo film ogląda się bardzo dobrze. Inna ciekawostką są „przygody” z tytułem który pierwotnie miał brzmieć „Helldorado”, następnie zmieniono go na „Welcome to the Jungle” aby znowu zamienić na „The Rundown”. W Polsce ostatecznie przetłumaczono jako „Witajcie w dżungli”, co nie zmienia faktu że to powitanie jest naprawdę udane.



Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.

Imię:
Komentarz:



Kod: Code

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Cytaty Filmowe

You think you can take me?! You need fuckin' army to can take me!

Człowiek z blizną

Ostanie komentarze

Podwójne Uderzenie
ok
23/07/08 21:23 więcej...
dodał: kuba

Basen
zajebisty filmik:) :p
21/07/08 14:36 więcej...
dodał: Marta

Losowy Link


Punisher: War Zone


Horton słyszy Ktosia


Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj (In Bruges)