| Obsada: |
Tommy Lee Jones, Anne Heche, Gaby Hoffmann, Don Cheadle
|
|
Nawet największe głupoty można w filmie uwiarygodnić, ale wulkan w centrum Los Angeles to już lekka przesada! Co ciekawe pojawia się znikąd i odchodzi jak niby nic (choć napisy końcowe sugerują lekko ironiczne podejście do tematu). Do roli sejsmologa zatrudniono bezpłciową Anne Heche, która przemyka po ekranie niezauważona. Jedyną charyzmą wykazał się „rasowy ścigany” Tommy Lee Jones, który stara się jak może aby uwiarygodnić kosmiczny scenariusz. Niestety da się to oglądać w celach czysto rozrywkowych, zapominając wcześniej o fabule i „dramatycznym podłożu”. Nawet efekty są marnej jakości – i ten wszechobecny amerykański heroizm, jedność w chwilach zagrożenia – można dostać mdłości. Na zakończenie wspomnę jeszcze o „Górze Dantego” z Brosnanem, która zapewne skłoniła autorów „Wulkanu” do podchwycenia wątku magmowego. Otóż tamta historia miała odrobinę więcej logiki i porządny duet aktorski. Tutaj jest tylko Tommy Lee Jones i jeden wielki chaos.
|