| Obsada: |
Otto Waalkes, Heinz Hoenig, Boris Aljinovic, Cosma Shiva Hagen, Nina Hagen, Martin Schneider
|
Kiedy Niemcy biorą się za krasnoludki to wychodzą z tego sznapsy, kiełbaski, tyrolskie podskoki i seksowny kapturek. Ach zapomniałbym o niedoszłym ósmym krasnoludku, który odwrotnie niż powinien ma mały rozumek a duży wzrost. Naszej dzielnej kompanii na widok niespotykanej i nieoczekiwanej dziewki stają... czapeczki. Od tego czasu w banalnym życiu siedmiu nieudaczników nastaje radość, ale i zazdrość - co też kobieta robi z liliputa. Na zamku siedem gór i siedem rzek dalej zawistna zła królowa nie mogąc znieść konkurencji posyła nieustraszonego myśliwego-zabójcę. Cel wiadomy, gorzej z wykonaniem w filmie jak i filmu.
Śmiesznych momentów nieco na siłę policzyłbym na palcach jednej ręki. Bajkowa otoczka za którą uznaję scenografię, cukierkowe zdjęcia jest do przyjęcia. Poziom humoru doprawiony frywolnymi komentarzami krasnoludków o inteligencji orzecha laskowego sprowadza widza na ziemię. Dla tych co wątpią w jakość dowcipów polecam „Czerwony Kapturek: Historia Prawdziwa” – tak można rozbawić widza nie zniżając się do poziomu gnojówki. Aktorzy wcielający się w role bohaterów wyglądają jakby uciekli z cyrku dla dziwolągów, może to objaw niemieckiej urody? Co by nie mówić za naszą zachodnią granicą film okazał się sporym sukcesem (seanse w kinach rozpoczynały się z odliczaniem co 7 minut), doczekał licznych nagród komediowych tamtejszej branży filmowej oraz na deser kontynuacji w 2006 roku z Czerwonym Kapturkiem na czele.
|