| Reżyser: |
Jarosław Sypniewski, Jacek Filipiak
|
| Obsada: |
Paweł Małaszyński, Robert Więckiewicz, Artur Żmijewski, Małgorzata Foremniak, Maciej Kozłowski, Krzysztof Globisz, Urszula Grabowska, Szymon Bobrowski
|
Pomysł na sukces? Scenarzysta sprawdzony serialem "Oficer", reżyserzy zaprawieni tasiemcem "Na wspólnej", aktorski przystojniak Paweł Małaszyński (serial "Magda M") plus obsada znanych, lubianych i utalentowanych: Więckiewicz (m.in. "Oficer"), Żmijewski, Foremniak (oboje "Na dobre i na złe"), Grabowski (kolejny tasiemiec "Świat według Kiepskich"), Grabowska (serial "Glina"), Bobrowski (żeby nie było - serial "Pierwszy milion"). Zdjęcia powierzono operatorowi "Niani" - gdyby ktoś dostrzegł przewagę produkcji konkretnej stacji, przypominam że film wyprodukowała telewizja TVN poprzedzając premierę intensywną kampanią promocyjną. Efekt? Po miesiącu liczba widzów w kinach sięga miliona co na polskie warunki jest wynikiem bardzo dobrym.
Troszkę z ironią przytoczyłem serialowe korzenie ekipy filmowej, choć po obejrzeniu być może w tym należy szukać przyczyny porażki. "Świadek" zapowiadano szumnie i efektownie, ze zwiastunów krzyczało wielkie zdanie "Miłość silniejsza niż mafia". Tylko jaka miłość? Uczucie między parą dziennikarzy jest płytkie jak dziecinny brodzik (ach te serialowe nazwiska), płaskie jak deska surfingowa, wyprane z emocji - mówiąc krótko nie przekonujące. Najbardziej wyrazistą postacią jest gangster Blacha grany przez Więckiewicza. Kiedy naprzeciw zasiada Małaszyński, przez cały film przypominający mumię Lenina, mam wrażenie że Blacha gada do ściany. Ale ta stoicka postawa ma swoje powody - dziennikarz stracił żonę i nienarodzoną córkę w splocie zdarzeń, które zahaczają o biografię Blachy. I tak siedzą naprzeciw siebie ponad godzinę, gangster spokojnie opowiada swoją historię, my słuchamy, oni słuchają - wychodzą z tego rozmowy w toku. Tak to bywa gdy przepis na znakomite ciasto dostaje marny kucharz. Zakalec to najlepsze co nas czeka.
|