| Obsada: |
Nicole Kidman, Will Ferrell, Shirley MacLaine, Michael Caine, Jason Schwartzman
|
|
"Bezsenność w Seattle", "Michael", "Masz wiadomość"... i na tym wypadałoby zakończyć filmy, którymi Nora Epron umilała widzom życie. Spontaniczność, poczucie humoru, słodkie romanse - niczego z poprzednich dzieł w tym filmie nie znajdziemy. "Czarownica" przedstawia historię prawdziwej wiedźmy, która znudzona magią postanawia znaleźć prawdziwą miłość bez użycia czarów. Traf chce że pewien aktor poszukuje odtwórczyni roli sympatycznej serialowej czarownicy i akurat trafia na naszą "wróżkę". Czy się w sobie zakochają? Czy prawda wyjdzie na jaw? Czy serial odniesie popularność? Czy dobrze się przy tym ubawimy? Nie interesowało mnie to już po 10 minutach seansu, a to ze względu na odpowiedź na ostatnie pytanie: stanowcze NIE! Głupia, bezsensowna komedia z dialogami tak sztucznymi i nie śmiesznymi, aktorsko położona na łopatki (może z wyjątkiem Shirley MacLaine i Michaela Caine'a). Amerykanie próbują nam wmówić, że Will Ferrell to świetny komik, na szczęście niektórzy z nich to widzą i przyznają mu Malinę za najgorszą rolę do spółki z Kidman. Ta beznadziejna komedia powstała na bazie serialu z lat '60 i chociaż go nie widziałem, to zakładam że był o niebo ciekawszy. Dawno już nie pomstowałem na głupotę w samej najczystszej postaci, jak to miało miejsce podczas patrzenia na kręcenie nosem Nicole i niby śmieszne wygłupy Ferrella. Bądź przeklęta Nora.
|