| Obsada: |
Wesley Snipes, Ving Rhames, Peter Falk, Michael Rooker, Jon Seda, Wes Studi
|
Weteran na reżyserskim stołku wziął się za więzienne kino bokserskie. Tak chyba należałoby zakwalifikować omawiane kino. Otóż aktualny mistrz świata wagi ciężkiej (Rhames) trafia za kratki. W więzieniu dowiaduje się o toczonych tam co pół roku bokserskich walkach, co więcej poznaje tamtejszego niepokonanego mistrza (Snipes). Od pierwszych minut panowie nie przypadają sobie do gustu. Pośród więziennych murów przygotowują się na decydujący pojedynek w murach więzienia.
Nie jest to ani „Człowiek Ringu”, ani „Rocky” tylko zwyczajna historia mocno podretuszowana, wygładzona, bez zbędnej dramaturgii, pozbawiona większych emocji, przewidywalna od początku do końca. Dlaczego warto jej poświęcić chwilę? A kto powiedział, że warto? Kolejna opowieść na uwagę zwracająca jedynie osobą Wesley Snipes’a, którego do roli przygotowywał trener Emanuel Steward, w przeszłości współpracujący m.in. z Lennoxem Lewisem. Na poboczu dostrzeżemy również dziarskiego staruszka przeklinającego co chwila pod nosem. Mowa o Peterze Falku, zapomnianym już detektywie „Colombo”. Zdjęcia do filmu kręcono w dwóch amerykańskich więzieniach, a te we fragmentach wykorzystał później Steven Seagal w swoim filmie „Prowokacja”. Współscenarzysta i reżyser Walter Hill, autor pamiętnych „48 godzin” tym razem nie porwał widzów swym filmem, choć ten doczekał się kontynuacji 4 lata później. W zmienionej obsadzie nasz mistrz świata powędrował do rosyjskiego więzienia.
|