| Obsada: |
Danny Glover, Dennis Quaid, R. Lee Ermey, William Fichtner, Jared Leto
|
Ten toczący się w sennym acz przyjemnym tempie film opowiada o pościgu za seryjnym mordercą. Od samego początku obserwujemy dwa równolegle rozgrywane wątki: młodego autostopowicza, który zabiera się w podróż z napotkanym ciemnoskórym kierowcą oraz policjanta podążającego tropem zabójcy. Jest niemal pewne, że ich losy skrzyżują się wreszcie w nieuniknionym finale. Do tego czasu akcja będzie się rozpędzać niespiesznie: młodzieniec wpierw nieufny wobec kierowcy nietypowego cadillaca z czasem obdarzy go sympatią. Panowie jak przystało na wyzwolonych Amerykanów podążają przed siebie bez większego celu przemierzając zakątki amerykańskich krajobrazów. Ścigający agent FBI również nie wie w którym kierunku zaprowadzi go śledztwo, nie znając wyglądu mordercy kieruje się instynktem i pojawiającymi się poszlakami. Ma dodatkowy argument: jego syn został porwany przez co sprawa nabrała bardziej prywatnego charakteru.
Ścigającym jest Dennis Quaid, ściganym Danny Glover a bohaterami drugoplanowymi reszta otoczenia (m.in. Jared Leto i pamiętany z „Full Metal Jacket” R. Lee Ermey). Przypomniałem sobie podczas oglądania serial „Przystanek Alaska” - podobieństwa same się nasuwają: mroźne zakątki Stanów, senna atmosfera, fabuła tocząca się bez pośpiechu, życzliwi mieszkańcy, stare znajomości. I takie właśnie jest „Śledztwo nad przepaścią”, przyzwoite a zarazem przyswajalne do końca. Dla reżysera i scenarzysty Jeba Stuarta był to kinowy debiut, w miarę udany aczkolwiek do dziś nic nowego nie nakręcił. Większe zasługi uznaje się mu na polu pisania scenariuszy m.in. „Szklanej Pułapki”, „Następnych 48 godzin” czy „Ściganego”.
|