 |
Tytuł: |
Kunsten at græde i kor (The Art of Crying)
|
| Obsada: |
Jannik Lorenzen, Jesper Asholt, Hanne Hedelund, Julie Kolbech
|
W wielu kulturach płacz stał się czymś więcej niźli tylko sposobem na ukazywanie emocji – szczęścia, żalu, bólu. Wynaleziono też zawód płaczki, która profesjonalnie zajmuje się opłakiwaniem zmarłych – im więcej zapłacisz tym bardziej zawodzi z żalem i godnie żegna zmarłego. Tą profesją zajmują się osoby, które płacz opanowały do perfekcji – czyli kobiety. Nawet w życiu codziennym potrafią wymóc na otoczeniu korzystne dla siebie sprawy dzięki tej czynności. Tą kobiecą stronę swej osobowości potrafi wykorzystać ojciec rodziny, jeden z głównych postaci tegoż filmu.
Film ten opowiada historię z życia jutlandzkiej rodziny w latach 70-tych widzianą oczami jedenastoletniego Allana. Jego ojciec ma „chore nerwy” i ciągle grozi, że się zabije, matka zrezygnowała z walki o normalność, starszy brat wyprowadził się, a siostra czuje się w tym domu coraz gorzej. Historia tej rodziny opowiedziana zostaje w bardzo dowcipny i lekki sposób. Pomimo, iż tematyka dotyka molestowania nieletnich, problemów rodzinnych i szantaży emocjonalnych, ta lekkość „pióra” staje się wielkim atutem. Widz staje się jakby członkiem rodziny i bezpośrednim obserwatorem wydarzeń, co owocuje pokaźną dawką emocji w krytycznych momentach „Sztuki płakania”.
Głowa rodziny to płaczliwy właściciel małego sklepiku. Rządzi rodziną według starych zasad twardej ręki. Jego specjalnością są mowy pogrzebowe potrafiące nawet „granit skłonić do płaczu”. Jednak, gdy słońce zachodzi zmienia się w płaczliwego szantażystę emocjonalnego. Ciągłymi groźbami i lamentem wymusza na rodzinie różne chore zachowania i akceptację łamania elementarnych zasad życia w rodzinie. Jego żona idzie na łatwiznę i zażywa, co noc środki nasenne by nie słuchać płaczu i nie musieć być niemym świadkiem wykorzystywania seksualnego własnych dzieci. Mały Allan to wspaniały dzieciak, który chce dla swojej rodziny jak najlepiej. Jest jeszcze za mały by zrozumieć, że rzeczy, do których przykłada rękę często są chore i zakazane. Z całych sił chce by jego ojciec był szczęśliwy i nie płakał nocami. Wie, że tatuś lepiej się czuje po mowach pogrzebowych, więc modli się o kolejne zgony. Jego starsza siostra właśnie wchodzi w świat dorosłości – randki, imprezy itd. Jednak nie ma ona swobody, gdyż jest stłamszona przez swojego apodyktycznego ojca, który wykorzystuje ją seksualnie. Jeśli dziewczyna ma „humory” tatuś dzwoni po znajomego lekarza. Doktor w pewnym momencie staje się ratunkiem od ojca, gdy wysyła ja na leczenie psychiatryczne.
„Sztuka płakania” to film, który powstał w oparciu o prawdziwe wydarzenia. Wywołał on dyskusję pomiędzy widzami i uznano, iż przymusowo powinien wejść do kin by wreszcie w bardzo dobry sposób pokazać problemy wykorzystywania nieletnich w niespotykanych do tej pory sytuacjach.
|