| Obsada: |
Dustin Hoffman, Katherine Ross, Anne Bancroft, William Daniels, Murray Hamilton
|
O tym, że mamy do czynienia z klasyką świadczy wiele powodów. Po pierwsze fabuła: 20 letni Ben Braddock (Dustin Hoffman) wraca po ukończeniu college’u do rodzinnego domu bez planów na przyszłość, zagubiony w otaczającym go świecie zblazowanych bogaczy. Przejawem młodzieńczego buntu będzie burzliwy romans z panią Robinson - znajomą rodziców, dojrzałą kobietą szukającą sensu w swoim nudnym życiu u boku nieobecnego męża. Ale kiedy na horyzoncie pojawi się konkurencja do serca chłopaka (zresztą jej córka, młodziutka Katherine Ross) zamieni się w modliszkę, która ze wszystkich sił będzie chciała pogrzebać rodzące się między dwojgiem młodych uczucie. Po drugie – pani Robinson, czyli piękna i groźna Anne Bancroft. Najpierw czaruje i skutecznie usidla Bena, ale nic poza łóżkiem nie oferując w zamian. Pogrążona w alkoholizmie stanowi iście tragiczną postać tego dramatu. Czary goryczy dopełnia fakt miłości pod jej skrzydłami – przerażona odrzuceniem sympatię zamienia w nienawiść pokazując naprawdę ostre pazury. Szkoda mi tej bohaterki, ale tak to już bywa, że na jednego wygranego przypada jeden przegrany.
Po trzecie reżyserski geniusz Mike’a Nicholsa, który z dobrego materiału stworzył film kultowy oddający nastroje młodzieży lat ‘60 i ’70. Jeśli do tego dodamy pomysłowe zdjęcia budzące niektórymi scenami podziw to mamy prawie kompletny obraz klasyki, w której równie udanie rolę zgubionego w otoczeniu młodzieńca zagrał Dustin Hoffman. A całości dopełnia genialna, fantastyczna, niezapomniana (tutaj proszę wstawić przymiotnik opisujący muzyczną doskonałość) ścieżka dźwiękowa zespołu Simon & Garfunkel. Zwłaszcza teksty piosenek idealnie komponujące się z treścią filmu i ich aranżacja stanowią klasę samą w sobie. Jestem pewien, że opowiedziana historia wciąż jest ponadczasowa i dzięki swojej uniwersalności bliska każdemu.
|