Austin Stoker, Darwin Joston, Laurie Zimmer, Martin West
Ocena:
RECENZJA:
Liczbę 13 nie przypadkowo uważa się za pechową. Posterunek policji o tym numerze właśnie zostaje zamknięty. Na ostatnią noc obowiązek nadzoru nad budynkiem powierzono debiutującemu w roli policjanta człowiekowi. Pomijając fakt, iż na miejscu nie ma zbyt wiele do roboty, brak również podstawowego zaopatrzenia komendy co jak potwierdzają prawa Murphy’ego lubi się zemścić. Po kolei trafiają tam: konwój więzienny zmuszony do obowiązkowego postoju i zdesperowany mężczyzna uciekający przed mordercami swej córki. Trzynasty staje się punktem krytycznym bowiem zabójcy jednoczą siły szykując krwawą vendettę.
Carpenter przyzwyczaił widzów do thrillerów dających porządnego kopa. Tym razem jest krwawo i bezwzględnie. Konstrukcją opowieść przypomina western, gdzie samotny szeryf broni miasteczka (posterunku) przed najazdem bandziorów. Pomysł narodził się zresztą z zamiłowania reżysera do klasycznego westernu „Rio Bravo” Howarda Hawkes’a, który ze względu na ograniczony budżet przerobił na nowoczesną wersję. Ale to nie tylko mordobicie reżyser próbuje nam przekazać swym obrazem. Oaza spokoju jaką wydaje się komisariat gdzieś na przedmieściach niemal w każdej chwili jest narażona na niespodziewany atak. Stróż prawa zostaje zmuszony do współpracy z więźniami, ludzie stojący po obu stronach prawa jednoczą siły w walce o przetrwanie. Kolejnym kontrastem wydaje się podział rasowy: ciemnoskóry policjant i biały więzień. Film powstawał w 20 dni, inspirujący motyw muzyczny jak zwykle do swych filmów skomponował sam Carpenter. Ze względu na wyjątkowo brutalne sceny stowarzyszenie MPAA przydzielające kategorie wiekowe dla filmów zagroziło przyznaniem najostrzejszej kategorii jeśli reżyser nie wytnie ostrej sceny morderstwa małej dziewczynki. Dystrybutor doradził autorowi aby postąpił według zaleceń stowarzyszenia, a następnie „puścił w obieg” nieocenzurowaną wersję – co też uczyniono z powodzeniem. Tak rodziło się kino za grosze spod znaku Carpentera, późniejszego twórcy klasycznych dziś filmów „Halloween”, „Ucieczka z Nowego Jorku” czy „Coś”.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Napisz Komentarz
Proszę utrzymaj temat komentarza związany z przedmiotem artykułu. Publikowane treści nie mogą być wulgarne, rasistowskie, niezgodne z zasadami ogólno pojętych norm kultury, spamerskie itp. Administrator zastrzega sobie prawo do usunięcia bez powiadomienia komentarzy łamiących te zasady.