| Obsada: |
Helen Mirren, Katie Holmes, Jeffrey Tambor
|
Debiut reżyserski scenarzysty "Krzyku" Kevina Williamsona w młodzieżowej komedii z dreszczykiem. Trójka uczniów zniewala (przywiązując do łóżka we własnym domu) znienawidzoną nauczycielkę od historii panią Tingle (Helen Mirren, nie do polubienia w tej roli). Wszystko za sprawą zdobytego przez nią testu egzaminacyjnego, który zamierzała oddać dyrektorowi rujnując tym samym szkolną karierę owych napastników. Wydarzenia potoczą się nieprzewidywalnie czego zasługą będzie przebiegła gra (manipulacja) uwięzionej nauczycielki.
Pomysł zemsty na znienawidzonej szkolnej "jędzy" to kusząca propozycja. Któż z nas nie życzył najgorzej nauczycielowi nękającemu nas w szkolnej karierze? Tyle, że teraz młodzi dają upust swoim emocjom - również w realnym życiu. To za sprawą tragicznych wydarzeń z 20 kwietnia 1999 kiedy to dwójka kolegów ze szkolnej ławki zabiła 13 swoich rówieśników w Colorado tytuł filmu zmieniono z początkowego "Killing Mrs. Tingle" (Zabić Panią Tingle) na "Teaching Mrs. Tingle". Nie zmienia to faktu, iż bohaterowie filmu gubią się w czynach, ulegają wpływom pani T. i tak naprawdę nie mają pomysłu na dalszy rozwój sytuacji (podobnie jak scenarzysta). Niewielkie przejawy dowcipu (parodia "Egzorcysty") to za mało jak na talent Williamsona. Być może scenarzystą jest niezłym, ale reżyserię musi jeszcze potrenować. Co można powiedzieć dobrego o filmie w którym najlepszym aktorem jest zabawny york (przypominający tego z "Lepiej być nie może") pojawiający się raz na 20 minut?
|