| Obsada: |
Robin Williams, Bonnie Hunt, Jonathan Hyde, Kirsten Dunst
|
Wypowiedzenie słowa Jumanji kończy grę. Ale zaczyna ją niewinne rzucenie kośćmi. Potem krótki komunikat o rodzaju kary i zaczynamy zabawę. Z kominka wylatuje stado nietoperzy, zza ściany gromada słoni i nosorożców, w kuchni czai się lew a tuż za rogiem nieugięty myśliwy Van Pelt. Gra zakopana przez dwójkę nastolatków w XIX wieku trafia w ręce Alana Parrisha w latach '60 ubiegłego stulecia. Nieświadomy potęgi znaleziska chłopak podejmuje zabawę ze swoją koleżanką Sarah a wtedy... przenosimy się ponad 20 lat później kiedy osierocone rodzeństwo przypadkowo włącza się do gry. To co z niej wyjdzie zaskoczy niejednego widza.
Znakomite efekty (studio Lucasa ILM), wspaniała fabuła (głównie za sprawą podstawy scenariusza - książki Chrisa Van Allsburga), niesłabnące tempo przygody - to niewątpliwe walory filmu dla małych i dużych. Pierwszy raz oglądałem go w kinie będąc małym, po latach jednak i dużym mam taką samą przyjemność obcowania z obrazami Johnstona, również wcześniejszymi "Człowiek rakieta" i "Kochanie zmniejszyłem dzieciaki". Po latach powstała kontynuacja luźno związana z "Jumanji" - w tym wypadku gra nosi nazwę "Zathura", ale to już nie ta sama rozrywka. Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że "Jumanji" to gra która Cię wciągnie.
|