| Obsada: |
Ethan Hawke, Vincent Spano, Josh Hamilton
|
Rok 1972. Nad szczytami Andów wznosi się samolot z grupą rugbystów zmierzających na mecz w Chile. Niespodziewanie następuje katastrofa i ocalali rozbitkowie są skazani na przeżycie wśród mroźnych i zabójczo groźnych gór. W oczekiwaniu na ekipę ratunkową muszą coś jeść by przetrwać kolejne godziny, dni, miesiące...
Ta historia wydarzyła się naprawdę. Nie zdradzę ile czasu spędzili urugwajscy rugbyści czekając na pomoc, ale powiem że walkę o życie stoczyli tragiczną. To za sprawą kanibalizmu do którego zostali zmuszeni bohaterowie, scenariusz filmu krążył po Hollywood 12 lat zanim doczekał się realizacji w 1993. Właśnie naturalistyczne pokazanie sytuacji do jakiej zmuszeni byli pasażerowie przytłacza swą dramaturgią. Czy bylibyśmy zdolni do zjedzenia współtowarzyszy mając na celu przeżycie? Jak głębokie instynkty pierwotne budzą się w człowieku w takich momentach? Życie albo śmierć - wydaje się, że wybór jest oczywisty, każdy żywy organizm dąży do przetrwania, nie inaczej jest z człowiekiem. Na ekranie ujrzymy Ethana Hawke'a w roli Nando Parrado, który w rzeczywistości był jednym z konsultantów filmu. Poza kanibalistycznymi scenami wrażenie robi również precyzyjnie nakręcona sekwencja katastrofy, krzesła odrywane jeden po drugim, pustka z tylniej części samolotu - realizatorski popis, który pochłonął 9 dni zdjęciowych. Na zakończenie przestroga dla przesądnych: katastrofa miała miejsce 13 października 1972 roku - tym dniem był oczywiście piątek.
|